Zbór Kościoła Wolnych Chrześcijan w WarszawieBiblijna Przyjaźń

  • W ostatnim czasie wiele rozmyślałam nad dwoma tematami. Chciałabym się z wami podzielić jednym z nich, a jeśli Pan Bóg pozwoli opracuję również drugi w późniejszym czasie. Wiele ostatnio zastanawiałam się nad tematem przyjaźni. Kogo możemy tak nazwać? Jakie powinien mieć cechy? I ostatecznie czy ja sama jestem dobrym, a przede wszystkim biblijnym przyjacielem?

    Jeśli zapytamy naszych znajomych czy rodzinę o definicję przyjaźni usłyszymy między innymi, że musi być to osoba godna zaufania, szczera, taka z którą można o wszystkim porozmawiać. Ponadto taka z którą można się śmiać i płakać, a przede wszystkim jak mawia polskie przysłowie „ktoś z kim można konie kraść”. Jeśli się dopytać bardziej szczegółowo, można się dowiedzieć, że większość osób chętnie dla swojego przyjaciela jeśli będzie trzeba skłamie, doradzi rzeczy niemoralne (jeśli doprowadzą one do celu), a nawet użyje przemocy. Z ludzkiego punktu widzenia postawa godna pochwały, chęć niesienia pomocy i w pewnym sensie poświęcenie samego siebie. Czy jednak taka postawa jest słuszna? Co na temat przyjaźni mówi Słowo Boże? Oprę się na przykładzie zapisanym w 2 Księdze Samuela w 13 rozdziale. Mamy opisaną historię Amnona, który miał problem, a mianowicie zakochał się w swojej siostrze Tamar.

    „Po tych wydarzeniach stała się taka rzecz: Absalom, syn Dawida, miał siostrę nader piękną imieniem Tamar, w której zakochał się Amnon, syn Dawida. Amnon tak się trapił, że aż zachorował z powodu Tamar, swojej siostry. Była ona dziewicą i Amnonowi się wydawało rzeczą niemożliwą aby coś u niej wskórać.” (wiersz 1 i 2).

    Często kiedy mamy jakiś problem, jesteśmy tak strapieni, że nie potrafimy tego ukryć. Zdradza nas wyraz twarzy, często inne zachowanie, a nawet znamiona choroby fizycznej. Zwykle bywa tak, że najczęściej zauważają nasze zmartwienie najbliższe nam osoby, które zdążyły bardzo dobrze nas poznać. Tak też było w przypadku Amnona, jego zmienione zachowanie nie uszło uwagi jego przyjaciela.

    „Lecz Amnon miał przyjaciela imieniem Jonadab, syna Szimei, brata Dawidowego. A Jonadab był człowiekiem bardzo przebiegłym. I rzekł do niego: Dlaczego z każdym dniem wyglądasz coraz gorzej, synu królewski? Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć? Amnon powiedział mu: Zakochałem się w Tamar, siostrze Absaloma, mojego brata.”

    Niewątpliwie Amnon miał ogromne zaufanie do Jonadaba, ponieważ nie wzbraniał się zdradzić mu swojej tajemnicy. Z tego tekstu dowiadujemy się co nieco o Jonadabie. Słowo Boże opisuje go jako człowieka przebiegłego. Chciałam dokładnie zrozumieć znaczenie przymiotnika przebiegły, aby mieć lepszy obraz postaci Jonadaba. Znalazłam kilkanaście synonimów słowa przebiegły; chytry, zręczny, cwany, przemyślny, przytomny, sprytny, podstępny, diaboliczny, wyrachowany, wyrafinowany, manipulator, perfidny, podchwytliwy, przewrotny, wykrętny, makiaweliczny. Jak widzimy określenie to jest nacechowane negatywnie, świadczy ono o człowieku który bez skrupułów zdąża do celu. Jonadab okazał się być bardzo „pomocny”, ponieważ od razu miał radę dla Amnona, jak powinien rozwiązać sytuację z Tamar.

    „I poradził mu Jonadab: Połóż się do swojego łóżka i udawaj chorego. A gdy przyjdzie twój ojciec, aby cię odwiedzić, powiedz mu: Pozwól, aby przyszła moja siostra Tamar i przygotowała mi posiłek aby zrobiła dla mnie na moich oczach potrawę tak, żebym na to patrzył, tobym się posilił z jej ręki.”

    Cóż za sprytna porada! Jonadab wiedział, że ojciec bardzo kochał Amnona i nie odmówi mu, szczególnie w chorobie. Amnon niewiele myśląc poszedł za poradą swojego przyjaciela, i plan się powiódł. Tamar przyszła przygotować mu placuszki. Efekt tej porady był straszny.

    „A gdy mu je podawała do jedzenia, on porwał ją w objęcia i rzekł do niej: Chodź do mnie i oddaj mi się moja siostro! Lecz ona mu odpowiedziała: Nie bracie mój, nie zhańb mnie! Tak się nie robi w Izraelu, nie popełniaj takiego bezeceństwa! Co do mnie, to dokąd miałabym pójść z moją hańbą? A co do ciebie, to będziesz jak jeden z nikczemników w Izraelu. Pomów raczej z królem,a on mnie tobie nie odmówi. Lecz on nie chciał jej posłuchać, ale zgwałcił ją i zhańbił, gdyż z nią obcował.”

    Jaka tragedia spotkała tę kobietę z powodu pożądliwości jej brata oraz złej porady jego przyjaciela. Konsekwencją była samotność i rozgoryczenie Tamar.

    „...I zamieszkała Tamar rozgoryczona i samotna, w domu Absaloma swojego brata.”

    Jednak nieszczęście tej kobiety nie było jedynym następstwem postępku Amnona, ponieważ Absalom brat Tamar postanowił się w dwa lata po gwałcie zemścić na Amnonie.

    „Absalom zaś rozkazał swoim sługom: Uważajcie! Gdy Amnon podochoci się już winem, a ja dam wam rozkaz: Zabijcie Amnona! Wtedy go uśmiercicie. Nie bójcie się, wszak to ja wam tak nakazuje. Bądźcie odważni i okażcie się dzielnymi mężami! Słudzy Absaloma postąpili z Amnonem, tak jak im Absalom nakazał.”

    W wyniku tego mordu Absalom musiał uciekać przed Królem Dawidem. Dopiero po trzech latach tułaczki mógł z powrotem zobaczyć się ze swoim ojcem.

    „Absalom zaś,uciekłszy, przybył do Talmaja, króla Geszur, i przebywał tam już trzy lata, zatęskniło serce Dawida za spotkaniem z Absalomem, gdyż pocieszył się już po śmierci Amnona.”

    Zobaczmy jak wielkie nieszczęście spotkało tą rodzinę. Tyle bólu, smutku, łez, nienawiści, a wszystko to było pokłosiem jednej bardzo złej porady przyjaciela. Tutaj nasuwa się pytanie. Czy Jonadab był dobrym przyjacielem? W Przypowieściach Salomona 15:23 czytamy tak:

    „Raduje to człowieka, gdy umie dać odpowiedź; jakże dobre jest słowo we właściwym czasie”

    Jakże inaczej mogłaby zakończyć się ta historia gdyby Jonadab we właściwym czasie ostrzegł swojego przyjaciela
    przed grzechem. Jakby wyglądała przyjaźń Jonadaba w stosunku do Amnona, gdyby powiedział mu, że jego myśli są grzeszne, przywołał go do pokuty, i przeszkodził w zhańbieniu Tamar? Słowo Boże w Przypowieściach Salomona 27:5-6, mówi tak:

    „Lepsza jest jawna nagana niż nieszczera miłość. Razy przyjaciela są oznaką wierności, pocałunki wroga są zwodnicze.”

    Jak widzimy prawdziwym przyjacielem jest ten kto mówi prawdę i swoimi poradami, a także napomnieniami chce doprowadzić zawsze przed oblicze Boże. Od najbliższej osoby nie możemy oczekiwać aprobaty dla wszystkich naszych uczynków i pomysłów, ale czujności, aby we właściwym czasie udzieliła nam dobrej porady a nawet nagany jeśli trzeba. W Liście do Hebrajczyków 3:13 czytamy:

    „Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa ''dzisiaj'', aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu.”

    Naturalnie aby być dobrym przyjacielem niezbędna jest miłość. I tutaj najlepszym przykładem jest przyjaźń Dawida i Jonatana opisana w 1 Księdze Samuelowej 18:3.

    „Zawarli tedy Jonatan z Dawidem związek przyjaźni, ponieważ umiłował go jak samego siebie.”

    Co więcej miłość w przyjaźni to nie tylko piękne słowa, czy też przesiadywanie u siebie nawzajem godzinami, ale jak to wyżej zostało już napisane dobre słowo we właściwym czasie, wysłuchanie a także emocjonalne wczucie się w sytuacje drugiej osoby. Napisane jest w Liście do Rzymian 12:15.

    „Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi”

    Ponadto w sytuacjach trudnych często wydaje nam się, że wystarczy powiedzieć współczuje, przykro mi bądź, będzie dobrze, bądź dobrej myśli. Wszystkie te słowa są wyświechtane i nic nie warte jeśli możesz pomóc, a tego nie czynisz. Kiedy Dawid był w trudnej sytuacji ponieważ ścigał go król Saul aby pozbawić życia, Jonatan nie ograniczył się do słów zrozumienia. Pomimo tego, że pomocą w ucieczce Dawidowi narażał swoje życie. Jan w drugim swoim liście 3:18 pisze tak:

    „Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą.”

    W Przypowieściach Salomona 17:17 czytamy:

    „Przyjaciel zawsze okazuje miłość, rodzi się bratem w niedoli.”

    I rzecz która dla osób wierzących jest niezbędna. Jeśli miłujesz swojego przyjaciela będziesz się za niego modlił. Za wszelkie radości twojego przyjaciela, będziesz Bogu dziękował, a w chwilach smutku, upadku, zwątpienia będziesz prosił Pana o pocieszenie i rozwiązanie sytuacji. W 5 rozdziale Listu Jakuba czytamy tak:

    „Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.”

    Jaka lekcja dla nas płynie z historii Amnona i Jonadaba? Ano musimy bardzo uważnie dobierać sobie przyjaciół. Często, szczególnie my kobiety kierujemy się emocjami, które na początku przeszkadzają w racjonalnej ocenie sytuacji. W dzisiejszych czasach bardzo nadużywamy tytułu przyjaciela, nazywamy tak osoby dopiero co poznane, bądź takie z którymi po prostu dobrze nam się rozmawia, a jak możemy przeczytać powyżej ta szczególna zażyłość dwóch osób nie na tym polega. Ponadto same musimy zajrzeć w głąb siebie i zastanowić się czy jesteśmy dobrymi przyjaciółkami? Czy potrafimy dawać mądre, biblijne porady? Czy potrafimy miłować czynem? Czy potrafimy słuchać, a nie tylko mówić o sobie? Dobrze jest się nad ty tematem poważnie zastanowić, aby nasi przyjaciele mogli mieć z nas prawdziwą radość i pociechę.

    „Są bliźni, którzy przywodzą do zguby, lecz niejeden przyjaciel jest bardziej przywiązany niż brat.” Przypowieści Salomona 18:24



Zapraszamy na zgromadzenia

Niedziela godz.10:00, czwartek godz.19:00. Warszawa ul. Kurpiowska 5.