Zbór Kościoła Wolnych Chrześcijan w WarszawieFeminizm kontra Biblia

  • Witajcie moje drogie.

    Jesteśmy już po pierwszym spotkaniu w damskim gronie. Pierwszy temat z cyklu „Feminizm kontra Biblia” jaki wzięłyśmy na warsztat to równouprawnienie. Rozpatrywałyśmy temat równości płci w trzech płaszczyznach. Były to sfery: zborowa, małżeńska oraz społeczna. Porównywałyśmy punkt widzenia feministek z tym co mówi do nas sam Pan przez Słowo Boże.

    Na podstawie kilku fragmentów biblijnych: 1Kor 11:11, Gal 2:6, Gal 3:27-28, doszłyśmy do przekonania, że bez względu na płeć, wiek czy różnice etniczne dla Boga jesteśmy tak samo ważni. Dowodzą one równej godności mężczyzny i kobiety przed obliczem Bożym, ale nie braku zróżnicowania w powołaniu i obdarowaniu.

    Rozmawiając o równouprawnieniu w zborze, zadałyśmy sobie pytanie dotyczące ordynacji kobiet. Bardzo szybko jednak na podstawie fragmentów: I Koryntian 14:34-35 oraz I Tymoteusza 2:11-14 zostały rozwiązane wszelkie wątpliwości. Wyraźnie w nich dostrzegamy, że przewodnictwo duchowe oraz nauczanie w zborze jest zarezerwowane dla mężczyzn.

    Następną płaszczyzną naszych rozmów było małżeństwo. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo często słyszałam takie stwierdzenie z ust innych kobiet „Nie będzie mi facet mówił co mam robić”. Zastanawiałyśmy się więc czy faktycznie jest tak, że w małżeństwie jesteśmy sobie same sterem, żaglem i okrętem. Słowo Boże pokazało nam, że to mężczyzna jest głową rodziny i podejmowanie decyzji w domu są jego ogromną odpowiedzialnością. Bardzo jasno mówi o tym Biblia w: I Mojżeszowej 3:16; Efezjan 5:22-25 oraz Kolosan 3:18-19.

    Drugim aspektem życia małżeńskiego była myśl, a właściwie pytanie czy w małżeństwie żyjemy sami dla siebie. Czy to faktycznie jest tak, że to jest nasze małżeństwo, nasze życie i nikomu nic do tego, jak nasze wspólne relacje wyglądają. Bardzo szybko z błędu takiego myślenia wyprowadzają nas fragmenty: Tytusa 2:4-5 oraz I Piotra 3:1-2. Pismo mówi nam, że nasze wspólne małżeńskie życie ma być wzorem i przykładem dla innych. Mamy być świadectwem abyśmy mogły pozyskać dla Pana innych zgubionych ludzi.

    Ostatnią częścią naszych rozważań było równouprawnienie w społeczeństwie. W naszych rozmowach wspólnie doszłyśmy do wniosku, że pomieszanie ról kobiety i mężczyzny powoduje powstawanie różnych nowych tworów np. transpłciowość, transseksualizm itp. Z Biblii wiemy, że Pan Bóg wyraźnie się temu sprzeciwia: 5 Mojż. 22:5. Doszłyśmy także do przekonania, że mieszając role męskie i damskie my kobiety bardzo wiele tracimy. Niestety zatraca się rola kobiety w społeczeństwie i rodzinie. W czasie spotkania obejrzałyśmy krótki filmik, który miał nam uświadomić jak bardzo feministyczne podejście do równouprawnienia niszczy naszą pozycje, ale i też przywileje wynikające z tego, że jesteśmy tą tzw. słabszą płcią. Zamieszczam link do tego filmiku:



    Chęć dążenia do równouprawnienia w każdej płaszczyźnie czy to społeczno-kulturowej, czy biologicznej uznałyśmy za brak samoakceptacji. Przede wszystkim jednak jest to brak akceptacji dla stworzenia Pana. Bo przecież drogie Panie, to Pan nas tak cudownie ukształtował (Psalm 139:13-15, Izajasza 43:1). Na końcu zadałyśmy sobie pytanie: Na ile w swoim codziennym życiu wykonujemy Boże rozkazy dotyczące naszej roli w życiu rodzinnym, zborowym czy też społecznym? I ile pozostaje w nas jeszcze feministek?

    Na pierwszym spotkaniu była nas spora grupka. Spędziłyśmy bardzo dobry czas, racząc się przy okazji pysznymi ciastami i ciasteczkami domowej roboty:) Nasze następne spotkanie odbędzie się w sobotę 13 października o godzinie 16:00. Tym razem naszym tematem będzie: moda, piękno oraz seksualność kobieca.


Zapraszamy na zgromadzenia

Niedziela godz.10:00, czwartek godz.19:00. Warszawa ul. Kurpiowska 5.

Zbór Kościoła Wolnych Chrześcijan w Warszawie. Wszelkie prawa zastrzeżone.