Zbór Kościoła Wolnych Chrześcijan w Warszawie Natalia Arciszewska

  • Tak więc od kiedy usłyszałam opowieść koleżanki, która przyjęła dar Pana Jezusa, jakim jest przebaczenie grzechów, życie wieczne, wiedziałam, że z moim życiem coś jest nie tak. Chciałam zagłuszyć w każdy możliwy sposób głos, który mówił mi, że nie mam w życiu tego, co może wypełnić we mnie ogromną pustkę. Szukałam, więc uporczywie tego, co mogło by ją zapewnić, ale szukałam nie tam, gdzie trzeba… w szaleństwach, zabawach, przyjaźniach, które miały sprowadzić mnie na złą
    drogę… Nie znalazłam.

    2 lata później w wakacje wyjechałam do mojej babci. Pewnego wieczoru dużo rozmawiałyśmy o życiu i o Bogu. Wtedy nie wytrzymałam. Wiedziałam, że sama nie dam rady poprowadzić mojego życia tak, by nabrało sensu. Gdy wszyscy poszli spać, ja zaczęłam się modlić. Wtedy wyznałam Bogu, że nie mam pojęcia, co zrobić ze swoim życiem, żeby było w porządku. Powiedziałam też, żeby On zrobił coś moim życiem, bo ja nie umiem. Nagle poczułam ogromną ulgę i położyłam się spać.

    2 tygodnie po tej modlitwie pojechała znów na ten sam obóz chrześcijański, co przed dwoma laty. Podczas jednej społeczności była śpiewana pieśń, której słowa brzmiały: „Łaską jesteśmy zbawieni, z łaski możemy tu stać. Z łaski usprawiedliwieni i przez baranka krew.” Gdy śpiewałam te słowa zrozumiałam, że ja też mogę mieć
    dostęp do tej łaski. Doszło do mnie, że zbawienne i jest konkretnie dla mnie i mogłam zacząć śpiewać słowa : „łaską ja jestem zbawiona i z łaski mogę tu stać…”.

    To niesamowite, że tak często wydaje nam się, że musimy coś zrobić własnymi siłami, żeby życie miało sens. Wcale tak nie jest. Pan Jezus chce robić to za nas.

    Natalia Arciszewska

Zapraszamy na zgromadzenia

Niedziela godz.10:00, czwartek godz.19:00. Warszawa ul. Kurpiowska 5.