Zbór Kościoła Wolnych Chrześcijan w WarszawiePaweł Leszczyński

  • Zauważyłem, że z wiekiem moja pamięć zawodzi, ale radość z nawrócenia i wdzięczność za okazaną mi łaskę do mojego Zbawiciela i Pana wzrasta. Jak to powiedział apostoł Paweł: „Lecz o życiu moim mówić nie warto i nie przywiązuję do niego wagi, bylebym tylko dokonał biegu mego i służby, którą przyjąłem od Pana Jezusa, żeby składać świadectwo o ewangelii łaski Bożej” (Dzieje Apostolskie 20:24).
    Pragnienie to wynika z tego, co Jezus Chrystus zrobił dla mnie, co sam przeżyłem z moim Panem. Ponieważ bez Jezusa byłem zgubiony, bez nadziei, szedłem na wieczne zatracenie (cierpienie), nie zobaczyłbym Boga i nie miałbym z Nim społeczności. Miłość do Chrystusa nakłania mnie przez Ducha Świętego do świadczenia i ten Duch pomaga mi w tym aby moje świadectwo było prawdziwe: „Bo nie wy jesteście tymi, którzy mówią lecz Duch Ojca waszego, który mówi w was.” (Mateusz 10:20) „Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem.” (2 Koryntian 5:20) Pamiętam ten dzień, w którym Ania mówiła mi szczerze o swoim życiu, co się udało, a co było kompletną porażką. Siedziałem w ławce studenckiej pogrążony myślami, na temat statystyki, finansów i czy uda się zrealizować mój plan sprzedaży w mojej firmie?. Odnosiłem sukcesy, zarówno na studiach, jak i finansowe. Moimi marzeniami pociągałem całą moją rodzinę. Ale samotność w moich działaniach przewijała się codziennie. Wiedziałem, że za bardzo skupiam się na samym sobie. Ciągle biegnę, ale ten bieg nie ma końca. Czytałem dużo, ale im więcej czytałem, tym więcej pytań się pojawiało. Osiągałem w życiu to co chciałem, ale jednocześnie czegoś mi brakowało. Byłem zmęczony, ale i pełen optymizmu. Szukałem cały czas sprawiedliwości, miłości i „prawdy,”o tym kim jestem?, dokąd zmierzam?, czego potrzebuję? Tak, Ania była osobą, która zaprosiła mnie na niedzielne spotkanie (nabożeństwo). Powiedziała mi tylko, że będzie mowa o Biblii i miłości. Ale tak naprawdę myślałem, że zależy jej na tym, abym oddał zeszyt z wykładów i ztaką myślą szedłem na to spotkanie. Chociaż interesowała mnie Biblia, bo właśnie w tym czasie czytałem „Bhagavad-Gite” (biblię indyjską) i poszukiwałem prawdy.
    Zadziwiła mnie atmosfera spotkania i to że wszyscy czytali Biblię. Po spotkaniu zapytano mnie, czy chciałbym studiować Biblię? Nie wiedziałem co mam powiedzieć, dlatego odpowiedziałem – „tak”. Ale to co najbardziej przekonało mnie do Kościoła (do prawdy o Jezusie Chrystusie), była szczerość i miłość osób, które studiowały ze mną Biblię (ich świadectwo). To pokonało moje obawy przed ludźmi, których wcale nie znałem. Mój chrzest przypieczętowało Słowo Boga, któremu nie mogłem zaprzeczyć. Ania, z którą studiowałem zarządzanie i marketing stała się pomostem do Boga dla mnie i dla mojego brata.

    „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” (Ewangelia Jana 3:16)
    „Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (Ewangelia Jana 14:6)
    „I nie ma w nikim innym zbawiania; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.”
    (Dzieje Apostolskie 4:12)
    „Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie.” (Rzymian 10:13)

    Życzę dużo błogosławieństwa Bożego

Zapraszamy na zgromadzenia

Niedziela godz.10:00, czwartek godz.19:00. Warszawa ul. Kurpiowska 5.