Zbór Kościoła Wolnych Chrześcijan w WarszawiePokora - zjazd braci 22.09.2012

  • Tekst główny, który był też tematem spotkania, złączył wszystkich uczestników w jednomyślnym głębokim temacie pokory, pochodzi z Słowa przekazanego nam przez apostoła Piotra: „przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje“ (I Piotra 5.5). poza powyższym wielokrotnie powtarzanym tekstem, były czytane następujące teksty:

    Filipian 2. 1-11, w szczególności;
    wiersz 3. „ lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie,
    wiersz 4. niechaj każdy baczy nie na  to, co jego, lecz i na to, co cudze,
    wiersz 5. takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,
    wiersz 7. lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z  postawy człowiekiem,...
    wiersz 8. uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci i to do śmierci krzyżowej.“

    Izajasza 53 r., cytowanych było wiele wierszy, a szczególnie był podkreślany wiersz 7, „znęcano się nad Nim, lecz On znosił to w pokorze“

    Ioba 22.23 – Elifaz z Tamanu nie zaskoczył Ioba , ale słusznie stwierdził Bożą zasadę: jeśli w pokorze nawrócisz się do Wszechmocnego i oddalisz nieprawość ze swego namiotu, …. wtedy Wszechmocny...

    I Piotra 3. a w końcu: bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, braterscy, miłosierni, pokorni,

    Iob - jego historia była pokazana w całości z końcowym akcentem na wiersz 4, rozdz. 40. otom ja nędzny, cóż Ci odpowiem? Swoją rękę kładę na ustach.

    Izajasza 50. 4-6. Wszechmocny Pan dał mi język ludzi uczonych, abym umiał spracowanemu odpowiedzieć miłym słowem, każdego ranka budzi moje ucho, abym słuchał jak ci, którzy się uczą. Wszechmogący Pan otworzył moje ucho, a ja się nie sprzeciwiłem, ani się nie cofnąłem. Mój grzbiet nadstawiałem tym, którzy biją, a moje policzki tym, którzy mi wyrywają brodę, mojej twarzy nie zasłaniałem przed obelgami i pluciem.

    I Samuelowa 18. 3-4, 7-11, 19.10,
    wiersz 3. zawarli tedy Jonatan z Dawidem związek przyjaźni, …..

    I Samuelowa 23. 16-17 ….Jonatan dodawał Dawidowi otuchy i rzekł do niego nie bój się...

    II Kronik 26.16-18, gdy zaś doszedł (Uzzjasz) do potęgi, wzbiło się w pychę jego serce ku własnej jego zgubie i sprzeniewierzył się Panu, Bogu swemu. Wszedł mianowicie do przybytku Pańskiego, aby złożyć ofiarę z kadzidła na ołtarzu kadzenia........Nie twoja to rzecz, Uzzyjaszu, składać ofiary z kadzidła Panu, ….

    Jakuba 4. 6-8, owszem, większą jeszcze okazuje łaskę, gdyż mówi: Bóg się pysznym przeciwstawia, a  pokornym łaskę daje. Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a  ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a zbliży się do was. Obmyjcie ręce grzesznicy, i  oczyście serca, ludzie o rozdwojonej duszy,

    Jana 13.4-5, Wstał (Pan Jezus) od wieczerzy, złożył szaty, a wziąwszy prześcieradło, przepasał się. Potem nalał wody do misy i począł umywać nogi uczniów i wycierać prześcieradłem, którym był przepasany.

    Izajasza 57.15, bo tak mówi Ten, który jest Wysoki i Wyniosły, który króluje wiecznie, a którego Imię jest „Święty“. Króluje na wysokim i świętym miejscu, lecz jestem też z tym, który jest skruszony i pokorny duchem, aby ożywić ducha pokornych i pokrzepić serca skruszonych.


    To Słowo Boże było rozważane przez obecnych braci z wielu zborów, a mianowicie z Bożej Woli, Gdańska-Wiosenna, Koła, Lodzi, Lublina, Mławy, Słupska, Żywca i Warszawy Ursusa i Warszawy-Kurpiowska. W ciągu kilku godzin można było usłyszeć wiele głębokich myśli w temacie pokory i  aktualnego stanu duchowego naszej społeczności.

    Duch Swięty poprowadził nas właśnie w kolejności analizy tego tematu.

    Wiele biblijnych postaci było wspomnianych w celu głębszego zrozumienia pokory. Naturalnie najważniejszą Osobą był sam Pan i Jego pokora, która poprowadziła Go na krzyż dla naszego odkupienia. Przyglądając się Jego świadomym krokom, podkreślane były Jego posłuszeństwo i uniżenie, zarówno wobec Jego Ojca i wobec ludzi, a nawet tych, którzy Go bili i lekceważyli, dosłownie pomiatali Nim, a On znosił to w pokorze.

    Drugą biblijną postacią wspominaną przez braci był Mojżesz. Mojżesz był świadomym przywódcą Izraela, to zadanie było dla niego wielkim wezwaniem. Nasz Pan wybrał najskromniejszego człowieka, by być samemu uwielbionym i podziwianym.

    Wspominano również apostoła Pawła, który był bardzo pokornym człowiekiem przed swoim Panem.

    W każdym wystąpieniu braci pojawiały się szczególne wartościowe myśli, które chciałbym przytoczyć i to w takiej kolejności, w jakiej były wypowiadane, by w ten sposób pokazać prowadzenie Duchem Świętym w celu osiągnięcia większego stopnia pokory w nas samych. Wolność wypowiedzi na tej małej konferencji jest przejawem dojrzałości duchowej braci i dobrych wzajemnych relacji.

    Pojęcie pokory jest znane również w świeckim zrozumieniu. Humaniści i filozofowie zauważyli część prawdy o pokorze i sformułowali ją jako stan psychiczny, szczególnie w odniesieniu do samego Boga i do drugiego człowieka. Uznanie siebie za 
    grzesznika i daleko od siebie odległego Boga, czyni nas ludzi pokornymi. Jeszcze więcej pokory mają wielcy naukowcy, kiedy
    konfrontują człowieka z światem który nas otacza. Dla nas biblijnie wierzących ludzi pokora jest nierozerwalnie złączona z „Prawda“.

    Pokora jest niezależna od charakteru i wrodzonych dziedzicznych skłonności. Natomiast za pokorą jest ukryte Boże błogosławieństwo.

    Pokora jest wielką tajemnicą, jej wartość, która została odkryta na tym spotkaniu ma dla nas wielkie znaczenie. My nie możemy być pokorni lub pokorniejsi bez odwagi. Pokorny człowiek musi pokazać swoją właściwą relację z Bogiem i ją zrozumieć, by następnie wprowadzić właściwe relacje do drugiego człowieka. Ten wielki szacunek dla Stworzyciela wymaga pełnej odwagi, by powiedzieć prawdę i sprzeciwić się w  zarodku wszelkim fałszom. Człowiek wierzący powinien być proklamatorem Prawdy o Wielkim Bogu, ale również taktownym wobec woli i osobowości innego człowieka.

    Tu był przywołany apostoł Paweł jako twardy sługa Boży, a jednocześnie łagodny, dniem i  nocą z płaczem i łzami wykonujący swoją duszpasterską i  ewangelizacyjną pracę dla swojego Mistrza i Pana.

    W biografii Hioba była pokazana Boża miłość, która doprowadziła Ioba do głębokiego poznania tajemnic poprzez cierpienie. Iob był mężem nienagannym i  stroniącym od złego. Poddał się jednak pokornie w cierpieniu. Po  wielu próbach osiągnął zaszczytne miano sługi Bożego na miarę całej ludzkości. Tak też Bóg wielce go wywyższył. Trudno pogodzić się z szkołą hiobową i nie jest łatwo ją w życiu akceptować. Brat wspominający tę historię sam przeżył dokuczliwe doświadczenie i dopiero po kilku miesiącach, jak spokorniał, to zrozumiał wolę Bożą i cel tych doświadczeń.

    Najtrudniejszą sprawą jest uważne słuchanie. Ucho człowieka jest w słuchaniu bardzo skomplikowane, niestety bez ucha trudno jest uczyć się pokory. Bóg zatroszczył się o nasz słuch i dał nam dwoje uszu. Innymi słowy pokorny człowiek, to ten który umie słuchać i jest wyczulony na  to czego słucha, co czyta i co proklamuje.

    Pokora to specjalna szata , jaką nam przygotował Chrystus, ale samo przyodzianie jest kłopotliwe. Szaty tej nie da się wciągnąć na niektóre negatywne cechy naszych charakterów, jak krnąbrność, hardość, pychę, czy samolubstwo. Genetycznie tej szaty o nazwie pokora nie otrzymuje się, jest to wielka praca wykonana w naszym życiu przez Mistrza. W tym też celu Bóg używa narzędzi i dlatego my wzajemnie winniśmy sobie „nogi umywać“. Drugi brat, czy siostra darowana nam jest jako narzędzie, więc nie dziwmy się jeśli czasami nam coś dokucza, czy też nawet coś nas pali.

    Pokora jest całkowicie bezinteresowna i widzi ona inną osobę większą od siebie i na rzecz innej osoby wiele może uczynić.

    Podany przykład Jonatana i Dawida przybliżył nam wielką pracę, którą naturalnie i  bardzo świadomie wykonał książę Izraela. Praca w pokorze wykonana jest szlachetna. Jonatan mógł powiedzieć do Dawida: ja jestem księciem i następcą tronu po ojcu i zaproponować Dawidowi całkiem niezłe stanowisko w jego przyszłym rządzie w Izraelu, np. Dawid mógł zostać ministrem obrony, gdyż miał do tego wspaniałe kwalifikacje . Jonatan uznał Dawida znacznie większym od siebie i przekazał jemu książęce ubranie i wyposażenie które miał na sobie. Ten wielki książę Izraela jest pokornym wobec Bożego wyboru Dawida na następcę tronu po jego ojcu. Wielkość Jonatana nie bała się uniżenia.

    Niestety istnieje wielkie niebezpieczeństwo i pokusa skierowania swoich kroków w stronę własnego wywyższenia i nawet świętość może być pułapką, tak jak w przypadku Uzzyjasza, króla Judzkiego. To on jako doskonały reformator sięgnął po kadzidło, które należało się wyłącznie przeznaczonym do tego celu kapłanom z pokolenia Lewiego.

    Pokorny sługa Boży to przede wszystkim dzielny, odważny i mówi prawdę, używa swojego rozumu i intelektu by się uczyć.

    Pokorny wierzący brat, to uczeń, który nie tylko uczy się od Pana i samodzielnie uczęszcza do szkoły Pana, ale potrzebuje również stosownych lekcji od innych ludzi, tak jak Mojżesz od swojego teścia Reguela.

    Jednym słowem integracyjna szkoła zborowa, która pozwala myśleć, działać, służyć, czytać jest dla nas niezbędna. Z pewnością niektórzy z nas są w bardzo dobrych zborach i zarazem w najlepszej społeczności (KWCh), wolni od grzechu, wolni w działaniu, najlepsi. Jednak w tej szkole najaktywniejszy jest sam Bóg, który pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Ten Bóg nie popiera zarozumiałości, lekceważenia, czy lenistwa.

    Obraz z księgi Ezechiela o suchych kościach jest odstraszający. Izrael, który miał najmądrzejszą Księgę Prawa i mógł jej słuchać i się uczyć zmarnował swoją szansę i doprowadził poprzez zaniedbanie do  suchych paragrafów, które całkowicie odebrały życie duchowe temu narodowi, a w następstwie zapadła nad nimi zasłona oślepiająca jego przywódców, która po dzień dzisiejszy nie została usunięta.

    Następstwem braku pokory i uniżenia może być pozostawienie nas w „tej samej klasie na  kilkadziesiąt lat“ .

    W swojej wyniosłości Izraelici nie poznali Pana, stali się niezdolni do słuchania i uczenia się od  samego Mistrza, który był dawcą prawa Mojżeszowego. Za tym przykładem nieposłuszeństwa nie powinniśmy iść i chronić naszą społeczność i zbory przed wynoszeniem się wobec innych wierzących ludzi.

    Wielkie zadanie jest nam dane i  dlatego nie powinniśmy ustawać w napomnieniach i walce z każdym przejawem świętokradztwa.

    Heli był zacnym sędzią w Izraelu. Nie wychował w pokorze swoich synów. Wychowywanie w  pokorze wiele kosztuje,to jest prawdziwą duchową walką dla utrzymania duchowej szkoły na szlachetnym poziomie.

    Naturalnie diabeł używa różnych metod, by skutecznie przerwać program Boży w nauczaniu. Jedną z metod tego przeciwnika życia duchowego jest włączenie się jako nauczyciel w grono Bożych dzieci. On proponuje wspólny program. Maria Konopnicka w swoim wierszu odkrywa jego myśli i  obnarza jego zamiary.

    Pokora jest zawsze połączona z mądrością i jej trzeba słuchać. Z pewnością każdy krok w nauce powoduje więcej głodu i niedosytu. Każdy stopień poznania wzmaga apetyt na nowe tajemnice pokory. Taki aktywny uczeń zborowy uczy się bo chce wzrastać.

    Najlepiej widać to po  naszych dzieciach, jeśli jesteśmy dobrymi obserwatorami; kiedy przychodzą nasze dzieci do domu po zajęciach w szkole i chcą te usłyszane prawdy poszerzać i je zastosować, dyskutują w domu z  rodzicami, mówią prawdę i
    nie są przy tym obłudne. Musimy stać się jak one, bowiem ich serce rozpoznaje szczerość, innowacyjność i jest proste w swoim zrozumieniu.

    Celem naszego przygotowania jest z jednej strony nasza społeczność z Panem Jezusem Chrystusem, teraźniejsza i przyszła, natomiast z drugiej strony służba z  wielką troską o niezbawione osoby. Musimy zdawać sobie sprawę, że Bóg chce nas użyć do przekazania swojej ewangelii łaski, tym którzy nigdy o prawdziwym Jezusie nie słyszeli. Nie jest prawdą, że ludzie którzy nas otaczają mogą dowiedzieć się o  zbawiennej łasce w kościele katolickim,

    Nasz naród, którego winniśmy miłować jest ogłupiony w swoich praktykach religijnych i  wychowywany w bezwzględnym posłuszeństwie kościołowi, a nie Jezusowi.

    Jest odsyłany do pośredników. Nikogo nie stać, by paść u stop Jezusa jak grzesznica, która olejkiem polewała Jego nogi i własnymi włosami je ocierała.

    To tylko pokora wobec tych osób może spowodować, że światło ewangelii im zabłyśnie.

    Bądźmy posłuszni Słowu naszego Pana i opowiadajmy to, co On nam uczynił. Humanistyczne pojęcie pokory nic nam nie pomoże, nie ciągnijmy jednego jarzma z niewierzącymi, nie głaszczmy ich za  bałwochwalstwo, nie obejmujmy się w ramiona fałszywie akceptując tych, których nauka prowadzi do nadziei w czyścu lub rozstrzygnięcia przebaczenia grzechów na sądzie ostatecznym. W  pokorze pokażmy drogę do Jezusa, bez pychy i wywyższania się przed innymi niewierzącymi osobami. Otwórzmy serce dla tych, którzy ewangelii Pana nie rozumieją.

    Nasza pokorna postawa może innych pociągnąć do Boga. Nie myślmy o sobie więcej, jak nam Pan darował i do czego nas powołał i co nam w wierze wyznaczył.

    Pokora może nam dać umiejętność poznania naszego obszaru działania. Może to przez pokorę pozyskamy zdolność poznania naszych granic.

    Można być na tyle pokornym na ile jesteśmy uświęceni. Wyraźnie widać, że czasami walczymy sami z sobą, by zwyciężyć pokusę pychy i wyniosłości. Jesteśmy czasami pokorni, a czasami nam pokory brak. Ten niestały stan naszej zależności od Ojca Niebianskiego natrafia na  praktyczne lekcje pokory ze strony naszych braci i sióstr w  społeczności zborowej. Musimy wówczas ćwiczyć pokorę naszą, czy staniemy w obronie siebie samych, czy też w obronie Prawdy. Każdemu z nas Bóg wyznaczył stosowną rolę w tej nauce. Nasz dobry Ojciec wie doskonale ile możemy z każdej lekcji wziąć.

    Nasza wiara potrzebuje dobrej szkoły pokory. Zanim znajdziemy się na nowej Ziemi i w nowym Niebie poznajemy niektóre wyznaczone warszaty szkolne, a  niekiedy odsyłani jesteśmy do specjalnych klas dla trudnych uczniów.

    W tym właśnie momencie Bożych wykładów, nasz miłosierny Pan dał nam lekcje poglądową i bardzo praktyczną. Jeden z braci wspomniał jak Pan wysłał go z miasta na wieś. W tej wiejskiej szkole uczy go Pan pokory i uniżenia.

    Co za wspaniałe metody ma Pan, by nas przybliżyć do swojego kształtu jako Mistrza. W  celu osiągnięcia tejże zamierzonej pokory nasz Pan opracował indywidualny program studiów duchowych i w tym momencie padł wspaniały przykład z ewangelii Jana. Nasz Pan i Mistrz i  nauczyciel, Wykładowca i Profesor.

    „ wstał od wieczerzy, złożył szaty, a wziąwszy prześcieradło, przepasał się, potem nalał wody do misy i począł umywać nogi uczniów“.

    Instrukcja którą posłużył się Mistrz pedagog była prosta i jest możliwa do  zastosowania przez każdego z nas.

    Ta forma pokory i uniżenia wymaga pokory nie tylko w duszy, ale i w duchu jak pisze Izajasz w 57 rozdziale i 15 wierszu, już cytowanym na początku.

    W tej miłej dla duszy i ducha atmosferze spędziliśmy jesienną sobotę wśród braci i służących nam sióstr, ku Bożej chwale. W naszych sercach zapadła jednoznaczna decyzja pozostania w tej samej klasie na drugi rok, bo  wizytatorem następnej lekcji będzie sam Pan.

    Paweł Ratz

Zapraszamy na zgromadzenia

Niedziela godz.10:00, czwartek godz.19:00. Warszawa ul. Kurpiowska 5.